Dyrektor nie wierzy w sukces

 

 

 

W poniedziałek przypadkiem oglądałem pogram 2×45 w TVP Sport gdzie był szanowny pan B. Użył tam kilku znaczących dla mnie słów, że on nie wierzy w awans polskiego klubu (Wisła Kraków) do Ligi Mistrzów.

To pytam się jak ktoś taki mógł być dyrektorem sportowym Mistrza Polski?
Jak ktoś bez wiary w sukces mógł przychodzić do pracy i sprowadzać piłkarzy, i oszukiwać wszystkich dookoła.? Nie mówię już o kibicach bo ich najłatwiej zrobić kakao, i tak przyjdą i przyniosą kasę za bilet…. ale właściciela swojego pracodawcę, który płacił mu ciężkie pieniądze za to żeby ta liga była.

On mówi że polskie kluby to obecnie powinny grać w LE. To pokazuje że tak naprawdę jego obecność w Wiśle to była jedna wielka pomyłka. Nie chce pisać o jego polityce transferowej słynna zamiana Kosowskiego na Łobodzińskiego, ale to obrazuje że cały czas otaczaliśmy się niewłaściwymi ludźmi którzy nie mają pojęcia o swojej pracy.