Europa 2008, czego zabrakło?

 

 

 

Ktoś pisał że naszym zabrakło ambicji. Ja uważam że nasi zagrali na tyle na ile umieli, i na ile pozwoliła im Barcelona.

Napewno Nasi ten mecz rozgrywali w głowach już kiedy odbyli pierwszy trening, kiedy zobaczyli te piłkarskie salony Stadionu, i wyszli z nastawieniem oby nie było kompromitacji, i nie przegrać za dużo.
To było widać po pierwszych dwóch kopnięciach piłki przez Barce że 11 naszych sie już broniło.
Do żadnego zawodnika nie można mieć pretensji, można wyróżnić delikatnie Pawełka, Diaza… i myśle kogo jeszcze.

Nie robiłbym tragedii bo przegrać z Barcą w która co roku inwestowane jest po 50-100mil EURO to nie wstyd. Onie po prostu musieli to wygrać. Cieszy mnie to że na Wiele osób razem ze mną ślepo wierzyło w Wislełke, że jest szansa na korzystny wynik, pomimo tak jak wczoraj pisałem nic za tym nie przemawiało.
Pozytyw z tego meczu jest jeden. Z Naszych piłkarzy spadła ogromna presja.. I może wreszcie Pawełek zdobędzie więcej pewności siebie

Tu nie pomógł by ani Nei, ani 2,3 Neiów po prostu różnica klas.

Jedno mnie ucieszyło, widok skrzywionej mordy Wilczka może wreście oprzytomnieje urzędas jeden..